Ludzki rodzic na Śniadaniu na trawie

Ludzki rodzic na Śniadaniu na trawie

Pogoda dopisała, podobnie jak uczestnicy.

 

Co się działo?

Spotkanie rozpoczęły położne z Katowickiego Centrum Onkologii i Szkoły Rodzenia Miś Kuleczka: Małgorzata Skrzypczak, Klaudia Balicka oraz Michalina Marcinek. To one, przesympatyczne i doświadczone położne, prowadziły ciekawy wykład o przygotowaniu do porodu. Przyszłe mamy mogły pytać do woli oraz zgłębiać tajniki porodu.

O diecie dla kobiet w ciąży i o prawidłowym odżywianiu opowiedziała Ewelina Ozimek – dietetyk kliniczny. Odważnie obalała mity żywieniowe i dzieliła się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem.

Ludzki rodzic, czyli ja, Wioletta Przenniak-Cołta wzięłam pod lupę temat adaptacji przedszkolaków. Rodzice pytali, co robić, by dzieci nie płakały. A ja wciąż odpowiadam „nie bójmy się płaczu naszego dziecka”. Dajmy mu do tego prawo, szczególnie, gdy przeżywa coś trudnego. Wysłuchajmy jego obaw, trosk, lęków i bądźmy katalizatorem trudnych emocji naszych maluchów.

Wisienką na torcie były konkursy z nagrodami. Było ich naprawdę sporo!

Wśród sponsorów nagród, którym bardzo dziękujemy, byli:

Titot Baby Fashion – paputki titotki i czapeczki

Polski Bank Komórek Macierzystych – maskotka misia

Skarb Matki – kosmetyki dla maluszków

Elancyl i Aderme – kosmetyki

Następne spotkanie już w sobotę 14.07!

Bądźcie z nami!

Tematem będą KARY, NAGRODY I STRACH.

NIESPODZIANKA!

Będzie z nami pani fotograf, która zrobi każdej mamie zdjęcie!

Szczegóły podamy już wkrótce ?

Świadomy Rodzic – Bezpieczne dziecko

Świadomy Rodzic – Bezpieczne dziecko

Ludzki rodzic też tam był!

Na konferencji Świadomy Rodzic – Bezpieczne Dziecko poruszono kwestie, które są ważne zarówno w czasie ciąży, jak i w trakcie przygotowań do porodu. Rozmawialiśmy także o tym, jak być dobrym (ludzkim!) rodzicem.

Konferencja była podzielona na dwa bloki tematyczne:

  • pierwszy dotyczył tematów okołoporodowych i ciąży,
  • drugi pytań i wątpliwości, z którymi mierzą się świeżo upieczeni rodzice.

 

Moim zadaniem było rozprawienie się z tematem zapewnienia dziecku bezpiecznego snu. I nie chodziło mi o techniczne jego aspekty, takie jak: temperatura, światło itp., ale o pomoc rodzicom w docieraniu do odpowiedzi na nurtujące ich pytania po pierwszej nieprzespanej nocy.

Głównym celem mojej wypowiedzi było jednak uświadomienie wszystkim obecnym szkodliwych skutków, z uporem stosowanej przez wielu rodziców, metody „na wypłakanie”. 

 

Mam nadzieję, że rodzice nabrali większej pewności, odwagi i wiary, że to ich ramiona, czułe i troskliwe reagowanie na płacz maluszka są najlepszym sposobem budowania dobrej relacji i dbania o prawidłowy rozwój dziecka.

Na konferencji było mega ciekawie!  Sami zobaczcie:

Muzyka pochodzi ze strony: www.bensound.com

Położne z Katowickiego Centrum Onkologii: Małgorzata Skrzypczak, Anna Kwiecień-Merta, Michalina Marcinek oraz Klaudia Pierz wprowadziły przyszłe mamy w tajniki standardów okołoporodowych. Uczestnicy dowiedzieli się także, dlaczego warto iść do szkoły rodzenia.

Gościem konferencji była również przedstawicielka Polskiego Banku Komórek Macierzystych Klaudia Kula, która opowiedziała do czego może być potrzebna krew pępowinowa i jak się ją przechowuje.

Było również co nieco o istocie odżywiania w ciąży, tu wiele mitów rozwiała dietetyk Ewelina Ozimek. Natomiast o tym jak,wrócić do formy opowiedziała Wiola Grossman z ProjektForMama.

W drugiej części zagościł ekspert Tomasz Ławniczak z fotelik.info. Uświadomił rodziców, jak ważny jest nie tylko dobór właściwego fotelika, ale i dokładne zapinanie maluszka w samochodzie.

 

Wisienką na torcie były nagrody ufundowane przez sponsorów. Towarzyszyło temu wiele emocji i fantastycznych nagród, a wśród nich:

  • laktatory marki PUR i gadżety marki Dyduś,
  • zestawy samochodowe RWF BeSafe / w skład, którego wchodzi lusterko do obserwacji dziecka, mata ochronna pod fotelik, osłonka na szybę, naklejka informująca o przewożeniu dziecka i spinka do pasów,
  • vouchery do Centrum Bezpieczeństwa w Chorzowie na darmowe inspekcje i dobory fotelików,
  • sesja fotograficzna z Agatą Czen – Migawka,
  • zestawy kosmetyków Elancyl i A-derma,
  • worek Sako i maskotka misia.

Krótko mówiąc: działo się!

Jeśli masz wątpliwości w kwestii snu swojego dziecka umów się na konsultację.

Wielka pułapka już na starcie rodzicielstwa

Wielka pułapka już na starcie rodzicielstwa

Czy kiedy rodzi się dziecko masz plan:

być najlepszą mamą na świecie, najlepszym tatą na świecie?

Wyzwaniem często bywają już pierwsze noce: ktoś każe budzić Ci dziecko na jedzenie albo samo dziecko dopomina się Twojej piersi czy butelki, a Ty masz wrażenie, że Twój świat krąży tylko wokół pieluch, jedzenia i marzenia o przespanej nocy.

 

Jednak noce to czas, kiedy szczególnie możesz dać dziecku odczuć, jakim jesteś rodzicem, jakim uczuciem go darzysz, jak Ci na nim zależy, jak ważnym jest dla Ciebie człowiekiem.

 

Czy znasz odpowiedzi na te pytania?

 

Jakim chcę być rodzicem w nocy?

 

………………………………………………………………………………………………………….

 

Jak chcę działać, gdy moje dziecko chce się przytulić?

 

………………………………………………………………………………………………………….

 

O co chcę zadbać, gdy moje dziecko się boi?

 

………………………………………………………………………………………………………….

 

I niby wiesz, bo nasłuchałeś się o rodzicielstwie bliskości, o tym, że trzeba tulić, nosić, ale głęboko wpojony strach nagle dochodzi do głosu. Strach przed tym, że dziecko zostanie w Twoim łóżku na zawsze wpuszcza Cię w przysłowiowe maliny.

 

Co ciekawe, ci którzy zorientowali się, że ten mały gość w łóżku to w sumie nie taki problem często się do tego nie przyznają. Ty może im uwierzysz i do tego oprócz strachu dojdzie jeszcze chęć bycia jak inni i powtarzanie „moje dziecko od zawsze śpi samo”. Ten etap to już nieraz prawdziwe kłopoty.

 

Co się dzieje, gdy nie jesteś czułym, troskliwym i uważnym rodzicem w nocy?

 

Jaki przekaz o sobie dostaje dziecko, gdy nie reagujesz na jego płacz?

 

Jakie wspomnienia będzie miał Twój maluszek z tego okresu?

 

Jak wpływasz na rozwój swojego dziecka?

 

Jak widzisz, o wielu rzeczach decydujesz Ty sam, niezależnie od tego, co piszą poradniki, możesz sam wyobrazić sobie, jak czuje się płaczący maluch i wybrać, jakim będziesz rodzicem.

 

Niezwykle przydatna może okazać się wiedza, że tak popularna (niestety) metoda wypłakiwania jest dla dziecka, dla Waszej relacji bardzo szkodliwa.

 

Autorzy książki „Księga snu”, Searsowie, przytaczają wiele badań, w których wykazano, że kiedy pozostawiamy płaczące niemowlę w samotności i nie reagujemy na jego płacz, doświadcza ono lęku i paniki,  a mózg zalewają mu hormony stresu, adrenaliny i kortyzolu. Hormony te zaś oddziaływujące przez dłuższy czas na mózg dziecka powodują szkodliwe skutki neurologiczne, które mogą mieć trwałe konsekwencje dla rozwoju fragmentów mózgu.

Co to oznacza dla dziecka? Dochodzi wtedy do zaburzeń wzrostu, upośledzenia układu odpornościowego, a niektóre z badań przytaczanych w „Księdze snu” wskazują, że u niemowląt, które przeżywały długotrwały płacz, jest dziesięciokrotnie wyższe prawdopodobieństwo wystąpienia w wieku dziecięcym nadpobudliwości psychoruchowej ADHD, gorszych wyników w szkole, zachowań aspołecznych. Można też zaobserwować zniszczenia niektórych połączeń nerwowych w kluczowych obszarach rozwijającego się mózgu dziecka, przede wszystkim tych odpowiedzialnych za przywiązanie i kontrolę emocji.

 

Jeśli nie wstajesz do swojego dziecka, nie utulasz go w płaczu bo:

– chcesz się wyspać lub

– boisz się, że go rozpieścisz lub

– dla jego dobra, bo chcesz je usamodzielnić,

możesz wpaść w wielką pułapkę już na starcie swojego rodzicielstwa.

 

Nie reagując na płacz, zaniedbując potrzebę bliskości i BEZPIECZEŃSTWA swojego maleństwa możesz doprowadzić również do tego, że nie będzie prawidłowo rozwijać się ta część mózgu dziecka, odpowiedzialna za przywiązanie i kontrolę emocji. Dziecko wówczas może być gwałtowne, impulsywne i niestety EMOCJONALNIE OBOJĘTNE. Wiele przykładowych badań prezentowanych przez Searsów pokazuje, że tych skutków zaniedbania jest znacznie więcej.

 

Jeśli zaciekawił Cię temat dobrego snu maluszka przeczytaj „Księgę snu. Kompleksowy przewodnik rodzica: usypianie, spokojny sen i odpoczynek całej rodziny” autorstwa Williama Searsa, Marthy Sears, Roberat Searsa, Jamesa Searsa.

Jeśli dodał Ci pewności, dziel się nim z innymi rodzicami by śmiało reagowali na płacz maluszka w nocy.

 

Ważne! Nie dla każdego ważna jest bliska relacja z dzieckiem, dlatego nie każda rada będzie dla Ciebie dobra.

 

Coś ode mnie.

Pamiętam noc, kiedy sama nie miałam ochoty zwlec się z łóżka. Przemówiłam przez sen, że nie ma co iść od razu, bo przecież potem będzie tak co noc, a mój mąż wstał uznając, że to co mówię jest pozbawione sensu i podążył za swoim ojcowskim instynktem. Dobudzając się mówił pod nosem: „on mnie potrzebuje, on jest taki malutki” i poszedł go utulić. Spali niczym dwa niemowlaki, widok wzruszający, a z czasem możecie się już tylko domyślić, jakie pierwsze słowo powiedział mój syn. Tak właśnie „TATA”, a ja obserwując mogłam powoli się uczyć i podziwiać. Od tej nocy wydarzyło się wiele i mam dziś pewność, że cudownie spotkać kogoś, kto zasieje choć nutkę niepewności w nasze przekonania i spowoduje, że zaczniemy sprawdzać, szukać tego, co jest lepsze, co nam bardziej służy.

 

Na podstawie: Księga snu: Kompleksowy przewodnik rodzica: usypianie, spokojny sen i odpoczynek całej rodziny autorstwa Williama Searsa, Marthy Sears, Roberat Searsa, Jamesa Searsa

Liczyliśmy na szybki przepis, a tu STOP! – czyli historia rodziców Leona

Liczyliśmy na szybki przepis, a tu STOP! – czyli historia rodziców Leona

Pewnego dnia poznałam rodziców Leona, którzy przyszli do mnie niemal z ostatkami nadziei na lepsze dogadywanie się z synem. Wydawało się, że wszystkiego już próbowali, ale zamiast być lepiej, działo się coraz gorzej, coraz trudniej było im złapać kontakt, miło spędzić rodzinny czas. Jednak podjęli wyzwanie i postanowili napisać o tym, co się u nich zmieniło.

 

„…Tydzień między świętami a Nowym Rokiem spędziliśmy w domu – plany narciarskie i wszystkie inne poległy. Była to wielka próba dla naszej trójki, czas pełen wzlotów i upadków.

Powoli uczymy się, że emocje i złość to nie najlepsi doradcy i zawsze sprowadzają nas na manowce. Staramy się być jak najbardziej autentyczni w tym co robimy, bo jak przyjrzeliśmy się temu, co robiliśmy do tej pory, to momentami nasze zachowanie było co najmniej dziwne i niekoniecznie zrozumiałe dla 7 latka.

Coraz więcej czytamy literatury fachowej, coraz lepiej idzie nam z praktyką. Co prawda momentami jest trochę sztywno i sztucznie (co Leo od razu wychwytuje), ale staramy się.

Więcej rozmawiamy i udaje nam się znaleźć trochę czasu dla siebie. Rezultat jest taki, że nawet jak wybucha wojna, to jakoś szybciej się kończy i nie ma pokonanych… Największym problemem pozostają dla nas ataki złości Leona – teraz wiemy, czego nie chcemy robić, ale w tym wszystkim uszanować siebie, gdy dostaje się cios za ciosem…

Dzięki coachingowi zmieniło się nasze spojrzenie na własne dziecko. Liczyliśmy trochę na szybki, gotowy przepis, a tu STOP. Dostaliśmy do ręki narzędzia i instrukcję obsługi. Zaczęliśmy pomalutku zmieniać siebie, a dziecko po prostu podąża za nami. Wielką siłę dała nam grupa oraz wymiana doświadczeń…”

 

Autorzy: Mama Leona oraz Wioletta Przenniak-Cołta

Zapytaj o wolne terminy

  






* Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych.

Zapis udany! Dziękujemy